Panie Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości. Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego. Wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem. Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie. Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek. Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku. Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie. Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc. Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi. Oddaję siebie samego do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.
Za każdymi Bitwami czy potem nazwanymi Wojnami, wszelkimi wydarzeniami związanymi z wydarzeniami gdzie zabija sie ludzi lub okrada ich oraz tak zwanymi Pandemiami kryje sie ZYSK tych co są Właścicielami tak zwanego Zachodu. ONI też są jak dwie strony Monety i nie są na samej górze a nazwa ich znana bo są z pod "Ciemnej Gwiazdy". Jedni są od MYŚLENIA z dwoma lewymi rekoma do ROBOTY ale za to rozwiniete umiejetności do KŁAMSTWA czyli Manipulacji do tego stopnia, że nawet jak PRAWDA jest znana dalej bedą kłamać PRZEKONYWUJĄCO tych co są Słabi, że to jednak ONI sami mają racje. Już nie musze przypominać KTO musi "przekonywać" do RACJI bo DOBRO nic nie MUSI. Za to ich druga strona, z którą połączyli sie dawno temu przez oddanie swoich córek tym BARBAŻYŃCOM z dzisiejszych terenów Mongolii żeby w ten sposób połączyć dwie strony. Jedni od MYŚLENIA gdzie Kłamstwo jest dla nich PRAWDĄ a drudzy do pozbywania sie tych, którzy nie chcą dostosować sie do ich SCENARIUSZA. Wielu nie chciało jak …Więcej
Pomódl się dziś za osoby chore i cierpiące. Za tych, którzy zmagają się z bólem, samotnością, lękiem i bezsilnością. Może to ktoś z Twojej rodziny, znajomych, a może ktoś, kogo nawet nie znasz. Powierz ich Bogu, prosząc o uzdrowienie, pokój i siłę na każdy dzień. Niech Twoje serce stanie się dziś miejscem współczucia i miłości.
facebook.com/reel/1878978956095303 Święty Alfons Maria de Liguori w dziele „Wielbienie Maryi” naucza, że boleść Najświętszej Panny była tak wielka, iż gdyby została podzielona na wszystkie stworzenia, wszystkie zginęłyby z żalu. Maryja dobrowolnie przyjęła to męczeństwo serca, stając się naszą Matką w porządku łaski. W chwilach udręczenia trzeba pamiętać, że nasze cierpienia, złączone z Jej boleściami, nabierają wartości nadprzyrodzonej. Niech ta modlitwa będzie aktem całkowitego oddania się w Jej ręce, szczególnie gdy ciemność grzechu lub smutku zasłania światło wiary.
Martin Arthur Couney (ur. 1869 lub 1870, zm. 1950), znany jako „Doktor Inkubator”, był pionierem opieki nad wcześniakami w Stanach Zjednoczonych. Urodził się jako Michael Cohn (Cohen) w rodzinie prawdopodobnie polskich Żydów – według różnych źródeł w Krotoszynie lub we Wrocławiu. Przez cztery dekady prowadził w USA wystawy inkubatorów z wcześniakami, finansując w ten sposób ich leczenie w czasach, gdy szpitale odmawiały im opieki. Szacuje się, że uratował życie ponad 6 500 dzieci. Dziś uznawany jest za jednego z prekursorów nowoczesnej neonatologii.
Igła była gotowa. Trucizna — nabrana do strzykawki. W szpitalnym baraku w Dachau konał Titus Brandsma. Jego ciało było zniszczone miesiącami bicia i upokorzeń. Pochylona nad nim holenderska pielęgniarka zgłosiła się do tej pracy dobrowolnie. Nienawidziła wszystkiego, co reprezentował. Chciała zabijać księży. A jednak ten człowiek ją niepokoił. Gdy inni więźniowie przeklinali oprawców, on modlił się za nich. Gdy inni tracili nadzieję, on cicho nucił pieśni religijne. Nawet gdy strażnicy bili go do nieprzytomności, chronił przy piersi ukrytą Hostię i szeptał przez zakrwawione usta: „Dziękuję”. Pielęgniarka miała na imię Titia. Wychowała się w wierze katolickiej, ale porzuciła ją dla ideologii nazistowskiej. W „medycznym” skrzydle obozu podawała śmiertelne zastrzyki więźniom zbyt słabym do pracy. To miała być rutyna. Jeden ksiądz mniej. Kolejna „wygrana” Rzeszy. Ale ojciec Titus mówił do niej tak, jakby była kimś ważnym. „Modlę się za panią” — powiedział jej kilka dni …Więcej
Najdroższym obrazem na świecie jest „Salvator Mundi”, przypisywany Leonardowi da Vinci i przedstawiający Jezusa Chrystusa jako „Zbawiciela Świata”, błogosławiącego świat. Dzieło zostało zlicytowane w 2017 roku przez dom aukcyjny Christie's w Nowym Jorku za 450,3 miliona dolarów, co stanowi historyczny rekord na rynku sztuki. Eksperci podkreślają jego znaczenie jako jednego z nielicznych obrazów mistrza, które znajdują się w rękach prywatnych.
ŁASKA. Nie ma ważniejszego pytania, jakie może zadać katolik niż to: czy jestem w stanie łaski? Nie to, jak bardzo odnosisz sukcesy. Nie to, jak bardzo jesteś szanowany. Nie to, jak religijnie się wydajesz. Jedynym pytaniem, które decyduje o wieczności, jest to, czy łaska uświęcająca żyje w twojej duszy. Ponieważ bez łaski dusza jest duchowo martwa. A dusza duchowo martwa nie może odziedziczyć życia wiecznego. Łaska uświęcająca to nie uczucie. To nie emocja. To nie duchowy entuzjazm. To nadprzyrodzony udział w życiu Boga. To ona sprawia, że dusza jest Mu miła. To ona pozwala ci zasłużyć na Niebo. Kiedy zostałeś ochrzczony, łaska została wlana w twoją duszę. Stałeś się świątynią Ducha Świętego. Stałeś się dzieckiem Bożym. Ale grzech śmiertelny , wyklucza tę łaskę. Grzech śmiertelny zabija boskie życie w duszy. A dusza bez łaski, choć fizycznie żywa, jest duchowo martwa. Pismo Święte nie łagodzi tej rzeczywistości. „Zapłatą za grzech jest śmierć” (Rz 6,23). Nie symboliczna śmierć …Więcej
+ Modlitwa adoracji jest rzeczywiście traceniem czyjegoś życia. Jest sposobem wpadania w ziemię, aby obumrzeć. Pamiętaj o tym, kiedy przychodzisz, aby Mnie adorować. Parz na Najświętszą Hostię i dostrzegaj Mnie, który jestem ziarnem pszenicy, które wpadło w ziemię i powstaje do życia, stając się pożywieniem rzeszy dusz, i to aż do końca czasów. Ziarno pszenicy, którym byłem, stało się Hostią, którą jestem. Kiedy Mnie adorujesz, zapominając o sobie i zostawiając dla Mnie wszystko, naśladujesz Mnie, bo adoracja jest swego rodzaju śmiercią. Jest obumarciem wobec wszystkiego, co przyciąga zmysły, i przylgnięciem wyłącznie do Mnie w ciemności wiary. _In sinu Jesu_ facebook.com/reel/1594397028347263
DLA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ SPOWIADAĆ SIĘ KSIĘDZU POD PRETEKSTEM, ŻE NIE JEST ŚWIĘTYM LUB JEST TYLKO GRZESZNIKIEM TAKIM JAK MY. „Pewnego dnia Sługa Boży Don Dolindo Ruotolo, ksiądz z Neapolu, zapytał znajomego: „Mój mały aniołku, byłeś dziś rano w banku odebrać pensję?” „Tak, Ojcze” – odpowiedział mężczyzna. „A jaki był kasjer? Miał krzywy nos i zeza?” Widząc, że jego rozmówca oniemiał, Don Dolindo kontynuował: „Tak, bo gdyby kasjer był brzydki, odmówiłbym przyjęcia pensji…” „Ojcze, o czym pan mówi?” – zapytał zdumiony dżentelmen. „A co mnie obchodzi, że kasjer ma krzywy nos? On mi daje pensję. I tylko na tym mi zależy!" Wtedy Don Dolindo, korzystając z okazji, napomniał go, mówiąc: "Dlaczego więc, kiedy idziesz do spowiedzi, aby otrzymać łaskę Pańską, krytykujesz księdza i mówisz: 'Jeśli nie jest święty, nie pójdę do księdza!'" Jest on administratorem Odkupieńczej Krwi Chrystusa. Co cię obchodzi reszta? To, czy ksiądz jest dobry, czy zły, nie powinno cię obchodzić. Dobry …Więcej