mk2017

Modlitwa o miłość do Kościoła
Kocham mój Kościół
Był czas, pamiętasz, Panie? W którym mogłem
akceptować tylko Kościół doskonałych.
Najmniejsze rozdarcie jego szaty mnie gorszyło,
każdy ślad błota na niej mnie oburzał,
wszelka słabość powodowała potępienie
małego sędziego zagnieżdżonego w moim wnętrzu.
Dziś, na szczęście, zaczynam się leczyć
z tych wymagań idealistycznych.
Zaczynam rozumieć, że to był
Kościół moich marzeń,
a nie Kościół założony przez Ciebie.
Zdaję sobie z tego sprawę, nie robiąc dramatu,
że Kościół objawia, ale czasem i zakrywa Boga.
Twój i nasz Kościół, Panie, jest święty,
ale składa się z grzeszników.
Kościół przekazuje mi Twoją Ewangelię, z pewnością,
lecz w opakowaniu swej mizerii.
W Bogu nie ma cienia ani zmarszczki, ani plamy,
zaś Twój i nasz Kościół składa się z ludzi,
biednych, małych i słabych
(choć udają, że są bardzo ważni).
Teraz uczę się kochać i przyjmować z radością
Kościół, jaki jest.
Jednak wciąż się będę starał i modlił,
by stawał się coraz bardziej czysty i piękny,
coraz bardziej podobny do Ciebie.
Alessandro Pronzato
tłum. St. Klimaszewski MIC
www.strazhonorowa.pl

mk2017 udostępnia z mk2017

Vademecum wyborcze katolika.

42 tys.
Piotr Piotr

Braun poparł Nawrockiego! "Oddam na niego głos"

Mariusz Per

Zaś osoby głosujące na lewice, a nie podoba się Trzaskowski to mogą dopisać Magdalenę Biejat.

mk2017 udostępnia z mk2017

Nie wystarczy być tylko dobrym człowiekiem

Nie wystarczy być tylko dobrym człowiekiem.
Wśród motywów za porzuceniem wspólnoty Kościoła można znaleźć i taki: Jestem dobrym człowiekiem. Kościół nie jest mi do niczego potrzebny. A Boga mogę spotkać w szumie lasu, na brzegu jeziora…
Padają przy tym argumenty w rodzaju: Pan X jest niewierzący, ale nikt przecież nie zakwestionuje jego szlachetności, altruizmu. A wielu katolików jest obojętnych na ludzką biedę - udają, że nie widzą krzywdy innych (albo sami krzywdzą) itp.
Budowanie obrazu rzeczywistości na uogólnieniach zawsze prowadzi do jej wykrzywienia. Nie bez powodu też wszyscy, bez wyjątku, jesteśmy wezwani do permanentnego wchodzenia w postawę nawrócenia - cytując św. Jana Pawła II: do "wypływania na głębię". I odkrywania, że sami z siebie niewiele możemy - wszak "łaską jesteśmy zbawieni" (por. Ef 2, 8).
Skąd się bierze dobroludzizm?
Z okazji przeżywanego kilka lat temu w Kościele Roku Miłosierdzia kard. Robert Sarah pisał: "Ideologia polegająca na "byciu po prostu …Więcej

2136
mk2017 udostępnia z Quas Primas

+KLEMENS XII - IN EMINENTI ( O MASONERII )

TUTAJ ALBUM DO PRZEMÓWIEŃ PAPIESKICH
TUTAJ ALBUM DO ENCYKLIK PAPIESKICH
+ IN EMINENTI - ENCYKLIKA PAPIEŻA KLEMENSA XII
O TAJNYCH STOWARZYSZENIACH
28 IV 1738 r.

KLEMENS BISKUP
Sługa Sług Bożych
Na wieczną rzeczy pamiątkę

Rozprzestrzenianie się tajnych stowarzyszeń
Do wszystkich wiernych. Pozdrowienie i apostolskie błogosławieństwo!
Ponieważ zostaliśmy wyniesieni do godności apostolskiej i chociaż mało dorównujemy im w zasługach, to jednak z zrządzenia Bożej opatrzności, jak to nakazuje Nam troska pasterska, która została Nam powierzona z wysoka, zamierzamy ze szczególną troską zwrócić uwagę na to, co kładzie kres występkom i błędom, w celu ustrzeżenia prawdziwej religii w nienaruszonej postaci, a co także powinno przyczynić się do uspokojenia grożącego w dzisiejszych czasach całemu światu katolickiemu niebezpieczeństwa zaburzeń społecznych.
Dowiedzieliśmy się z opinii publicznej, że rozprzestrzeniają się szeroko, co dzień czyniąc dalsze postępy, pewne stowarzyszenia, zgromadzenia …Więcej

231 tys.
mk2017 udostępnia z danutadubiel

+ LEON XIII - SAPIENTIAE CHRISTIANAE - O OBOWIĄZKACH KATOLIKÓW

+ LEON XIII - SAPIENTIAE CHRISTIANAE - O OBOWIĄZKACH KATOLIKÓW
Do Patriarchów, Prymasów, Arcybiskupów i Biskupów Kościoła katolickiego pozostających w jedności i łasce ze Stolicą Apostolską!
Prawdziwy cel człowieka
Niezbędny jest powrót do zasad chrześcijańskich i konieczna zmiana trybu życia, obyczajów i urządzeń ludów, podług świętych chrześcijaństwa przepisów; potrzeba ta objawia się co dzień potężniej. Coraz bardziej oddalano się od chrześcijaństwa, przez co gwałtownie wezbrała powódź złego, które nas otacza, i to tak gwałtownie, że wszyscy dobrze myślący ludzie z obawą myślą o teraźniejszości, a z drżeniem spoglądają w przyszłość. Czasy nasze wprawdzie niemałe uczyniły postępy w dziedzinie dóbr materialnych i zmysłowych; ale zmysłowość, siła fizyczna i bogactwo ziemskie, jakkolwiek one życie na tym padole czynią wygodnym i przyjemnym, nie zdołają jednak w żaden sposób zadowolić ducha ludzkiego, który pragnie wyższych i piękniejszych dóbr. Do Boga oko nasze zwracać …Więcej

742
mk2017 udostępnia z mk2017

Drabina św. Benedykta , VII stopień pokory.
Rozważamy już siódmy z dwunastu stopni "drabiny" św. Benedykta, więc robi się coraz trudniej...
I jak zwykle tych, którzy nie czytali wcześniejszych rozważań odsyłam do poprzednich postów.
VII.
Siódmy stopień pokory to przekonanie o grzeszności, niegodności przed Bogiem oraz słabości w wierze.
Kiedyś pewna osoba, która jak myślę chciała zrobić na mnie wrażenie pobożnością, mówiła w kółko o sobie, że jest „szmatką” Jezusa. Zniecierpliwiony powiedziałem, że zbyt dużo siedzi w pobożnych książkach, gdy tymczasem Bóg oczekuje od niej, aby w końcu zajęła się prawdziwym życiem. Niestety, słowa mogą kłamać, słowa mogą być puste, nic nie znaczyć... Nawiasem mówiąc, tak rodzi się obłuda.
Benedykt w „Regule” mówi, że w siódmym stopniu „drabiny” nie chodzi, abyś opowiadał wszystkim o swojej pokorze, tęsknie wzdychał na modlitwie albo bił się w piersi, recytując psalmy. Tu nie chodzi o leżenie krzyżem w kaplicy czy kościele, choć absolutnie …
Więcej

33 tys.
mk2017

Przekonanie o niegodności i słabości musi przeniknąć życie człowieka, ma stworzyć go na nowo. Warto sięgnąć do pism Świętych, żeby zobaczyć, jak oni żyli przekonaniem o swojej niegodności, jak naprawdę żyje się pokorą.