Piotr Piotr

„Przeszłość to dziś, tylko cokolwiek dalej"
C.K.Norwid

Piotr Piotr

Dwie minuty od wolności. Potem była już tylko śmierć – Dorota Kania
„Próbowałem, pech, nie udało się – trzeba płacić” – powiedział w celi śmierci Edward Pytko, 22-letni pilot, który podjął desperacką próbę wyrwania się ze stalinowskiej Polski. Nie chciał współpracować z komunistyczną Informacją Wojskową i donosić na swoich kolegów. 7 sierpnia 1952 roku wsiadł do myśliwca Jak-9 i poleciał na Zachód. Od wolności dzieliły go zaledwie dwie minuty lotu. Zabrakło paliwa. Wylądował w sowieckiej strefie okupacyjnej Austrii. Sowieci przekazali go władzom komunistycznej Polski. Trzy tygodnie później już nie żył.
29 sierpnia 1952 roku o godz. 19.00 w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej w Warszawie Edwarda Pytkę zamordowano strzałem w tył głowy. Wyrok wykonał Aleksander Drej – etatowy kat więzienia mokotowskiego.
Tutaj pisałam o Aleksandrze Dreju: https://dorotakania.pl/2025/11/27/kat-z-rakowieckiej/
Rodziny nie poinformowano o egzekucji. Ciała nie wydano. Zwłoki młodego pilota zostały …

dorotakania.pl

„Czyn ppor. Edwarda Pytko był indywidualnym protestem przeciwko totalitarnym stosunkom społeczno-politycznym narzuconym wojsku przez władze komunistyczne i jednocześnie indywidualnym, desperackim działaniem na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, mającym na celu zwrócenie uwagi światowej opinii publicznej na postępujące zniewolenie społeczeństwa polskiego”.

Piotr Piotr

Pielgrzymka Bohaterów już we wrześniu. 165 lat temu Polacy...
W święto Podwyższenia Krzyża Świętego w 1861 r. w świętokrzyskim sanktuarium zebrało ponad 30 tys. pielgrzymów z Kielc, Radomia i Warszawy. Na ziemiach polskich wzbierała fala, której skutkiem był wybuch powstania styczniowego półtora roku później. W 165. rocznicę tego wydarzenia odbędzie się Pielgrzymka Bohaterów.
Województwo Świętokrzyskie było jednym z kluczowych miejsc budzenia ducha narodowego do przygotowywanego powstania. Szczególne znaczenie miał klasztor na Świętym Krzyżu. Właśnie to miejsce 14 września 1861 roku, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, było świadkiem potężnej manifestacji religijno-patriotycznej, która zgromadziła łącznie trzydzieści tysięcy pielgrzymów, mieszkańców Kielc, Radomia, Warszawy i wielu innych mniejszych miast. Skala, wymiar i rezonans wydarzenia były przyczynkiem do budowy struktury konspiracyjnej organizacji przygotowującej Polaków do insurekcji, która rozpoczęła się niecałe półtora roku …

opoka.org.pl

W tych wydarzeniach szczególną rolę odegrał Kościół katolicki, który stał się strażnikiem polskiej tożsamości narodowej. Sprzyjał temu metropolita warszawski abp Antoni Melchior Fijałkowski, cieszący się ogromnym autorytetem. Ogromne zasługi miało także duchowieństwo diecezjalne i zakonne. Kazania, nabożeństwa, procesje i odpusty przypominały historię Polski, umacniały ducha narodowego i budziły odpowiedzialność za los Ojczyzny. Szczególną rolę odegrali księża pracujący poza Warszawą, docierając do mieszkańców małych miast i wsi oraz włączając chłopów w rodzącą się nowoczesną wspólnotę narodową.

Piotr Piotr

Nie tylko Wołyń. Współczesny testament OUN-UPA
Wołodymyr Zełenski, wykorzystując ukraiński nacjonalizm do doraźnych celów politycznych, jest jak dziecko bawiące się zapałkami w stodole pełnej suchego siana.
Przedziwna to sprawa. Ukraiński Żyd z Krzywego Roku, gdzie do tradycji UPA podchodzono z daleko posuniętą rezerwą, dzisiaj stał się czołowym czcicielem tradycji nacjonalistycznej. Prezydent Ukrainy sprowadził do kraju szczątki ojców OUN, nadając dotychczasowemu kultowi rangę niemal państwową. Na Ukrainie spoczęli już Andrij Melnyk i Jewhen Konowalec. Tylko czekać, aż z Monachium przyleci do ojczyzny sam Stepan Bandera, zajmując należne mu miejsce w panteonie narodowym.
Jeżeli wierzyć ekspertom, Zełenski – sam będąc potomkiem Żydów, a więc pierwszych ofiar dziarskich rezunów – chwyta się ideologii nacjonalizmu niczym tonący brzytwy. Restauracja pamięci zbrodniarzy i polakożerców to nie tylko ukłon w stronę coraz liczniejszego elektoratu, ale „ucieczka do przodu” od zarzutów korupcyjnych …

pch24.pl

Od Niemców przejęli ideologię rasy i krwi, czyli przekonanie, że nie będzie niepodległej Ukrainy bez ludobójstwa innych narodowości. Od ideologów narodowego socjalizmu zapożyczyli również kult siły i przemocy, dążenie do czystości etnicznej, terror polityczny, w końcu – tak bulwersujące nas dzisiaj – wzorce faszystowskiej organizacji i symboliki. Niestety, od Niemców nauczyli się również, jak przeprowadzać eksterminację całych grup społecznych.