III wojna światowa i ......... jej skutki

Słowo „wojna” zostało ludziom zaprogramowane jako widowisko militarne: wybuchy, czołgi, żołnierze, fronty, rakiety.
Wojna to nie tylko karabiny. Wojna to każdy systemowy atak na człowieka, jego wolność, zdrowie, zasoby i zdolność decydowania o sobie.
Można by to ująć tak:
Ludzie czekają na wojnę, a tymczasem...
Ich dzieci już są wychowywane przez system,
Ich zdrowie zależy od farmaceutycznej procedury,
Ich pieniądze mogą zniknąć jednym kliknięciem,
Ich ziemia przestaje być ich własnością,
Ich życie reguluje algorytm i urzędnik.
Ale przecież "nie ma wojny", bo nie lecą bomby.
To właśnie jest najgroźniejsza forma wojny – taka, której nie rozpoznasz.
Większość rodaków wypatruje trzeciej wojny światowej. Śledzą napięcia w Chinach, Rosji, Iranie, Ukrainie, patrzą na manewry wojsk, analizują możliwe fronty i daty. Jedni się boją, drudzy szykują, trzeci przewidują „wielki reset” po spektakularnym globalnym konflikcie.
Tymczasem… wojna już się toczy.
Ale nie tam, gdzie patrzysz.Nie na granicach. Nie w okopach.
Tylko tu – w twoim portfelu, w prawie własności, w służbie zdrowia, w twoim ciele i głowie.To wojna bez wystrzału, bez czołgów, bez rakiet, ale o wiele skuteczniejsza. Bo to wojna o twoją świadomość, twoje decyzje, twoją podmiotowość.Wojna poznawcza: kieruj wzrok gdzie indziej
Wojna, której nie rozpoznajesz, jest najgroźniejsza. I właśnie dlatego działa.
Mechanizm jest prosty:Zajmij uwagę ludzi potencjalnym zagrożeniem militarnym – i w tym czasie rozmontuj ich świat od wewnątrz.
Tak działa manipulacja percepcją:
Patrzysz na Rosję – a tracisz własność ziemi.
Słuchasz o NATO – a znika gotówka.
Martwisz się o bomby – a tracisz prawo do leczenia.
Oczekujesz „wojny” – a sam jesteś ofiarą systemowego ataku.
To, co dzieje się teraz w Polsce i na świecie, nie ma formy klasycznego konfliktu zbrojnego, ale jest pełnoprawną wojną – tylko inną w formie: cyfrowo-biurokratyczną, legislacyjno-proceduralną, narracyjną.
Odebranie gotówki – czyli suwerenności ekonomicznej
Gotówka to ostatni bastion wolności.
Dopóki masz fizyczne pieniądze, możesz samodzielnie:
kupować,
dzielić się,
inwestować,
znikać z systemu.
Dlatego właśnie gotówka musi zniknąć z perspektywy tych, którzy chcą pełnej kontroli. W to miejsce wchodzi:
system cyfrowy,
cyfrowe ID,
kontrolowane transakcje,
limity i blokady,
scoring społeczny.
Wystarczy jeden klik – i twoje konto znika.
Masz nieposłuszne poglądy?
Nie spełniasz norm?
Nie wziąłeś „zalecanych” terapii?
– Twój dostęp do środków może być ograniczony.
Ziemia – czyli twoje dziedzictwo pod kuratelą systemu
Coraz więcej przepisów „proekologicznych”, „nowoczesnych”, „zrównoważonych” – a tak naprawdę ograniczających realną wolność rolników, właścicieli, dziedziców. Ziemia formalnie pozostaje „twoja”, ale de facto:nie możesz uprawiać, jak chcesz,
nie możesz budować, jak chcesz,
musisz spełniać szereg absurdalnych norm,
jesteś narażony na przejęcia przez fundusze, korporacje, państwo.
Ziemia przestaje być gruntem suwerenności, a staje się kartą przetargową w grze globalnych interesów.
Naród bez własności ziemi to naród wynajmujący swój byt – tymczasowy lokator we własnym kraju.

Zdrowie – czyli biologia pod kontrolą procedury
Służba zdrowia przestała być służbą życia. Stała się:
administracją procedur,
rynkiem korzyści dla koncernów,
pasem transmisyjnym wytycznych „centrów zarządzania populacją”.
Leczenie ustępuje miejsca schematom:
– Recepta, skierowanie, procedura – zamiast diagnozy, empatii, ratunku.
Pacjent staje się numerem w systemie. A lekarz – urzędnikiem z białym kitlem.
Zdrowie staje się polem doświadczalnym, gdzie można wdrażać „nowe technologie” bez realnej odpowiedzialności.
Dzieci – przejęte przez system
Zamiast wychowania przez rodzinę, dzieci są kształtowane przez:
Dzieci – przejęte przez system
Zamiast wychowania przez rodzinę, dzieci są kształtowane przez:
Religia wojny – czyli czekanie na Apokalipsę
Narracja o „zbliżającej się wojnie światowej” działa jak religia.
Zamiast działać tu i teraz, ludzie:
czekają,
analizują,
ostrzegają się nawzajem,
przewidują „końce świata”,
komentują ruchy wojsk.
Tymczasem rzeczywiste zmiany – te, które niszczą ich życie – dzieją się po cichu.
Nie w okopach, lecz w sejmie.
Nie w kanałach Telegramu, lecz w dzienniku ustaw.
Nie w newsach CNN, lecz w lokalnym urzędzie.
Wojna bez munduru, bez hymnu, bez ogłoszenia
To wojna, która:nie została wypowiedziana,

nie ma widocznego wroga,
nie pokazuje trupów na froncie,
ale zostawia ofiary:
bezdomnych,
zadłużonych,
chorych,
oszukanych,
samobójców,
rodzin w rozpadzie,
dzieci oderwane od rzeczywistości.
To wojna, która nie spali twojego domu – tylko sprawi, że nie będzie cię na niego stać.
To wojna, która nie zabierze ci życia fizycznie – tylko sprawi, że przestaniesz być człowiekiem świadomym.
Czas przestać czekać na czołgi.
One nie przyjadą. Bo nie muszą.
Dzisiaj system nie potrzebuje przymusu militarnego.
Wystarczy mu twoja zgoda przez nieuwagę.
Twoje milczenie.
Twoje odwrócenie wzroku.
Twoje zmęczenie, twoje „nie chcę się tym zajmować”.
Nie musisz walczyć z bronią.
Ale musisz odzyskać uwagę.

Musisz zobaczyć, że to ty jesteś celem.
Nie jako żołnierz – ale jako obywatel, właściciel, rodzic, pacjent, człowiek.

Wojna trwa.
To wojna o twoje życie – zanim ktokolwiek wystrzeli.
79